Groźby i zastraszanie nie zawsze brzmią: „Zabiję Cię”. Czasami komunikat jest spokojny, krótki i na tyle niejasny, że później można mu zaprzeczyć: „Lepiej tego nie rób”, „Zobaczymy, jak sobie poradzisz beze mnie”, „Jeśli odejdziesz, pożałujesz”, „Nie wiesz, do czego jestem zdolny”. Osoba słysząca te słowa zna jednak wcześniejsze wybuchy, zniszczone przedmioty, agresywną jazdę, sprawdzanie telefonu albo sposób, w jaki partner reaguje na utratę kontroli. Nie musi otrzymać szczegółowego opisu przemocy, aby zrozumieć przekaz.
Zastraszanie może być skuteczne bez spełnienia groźby. Jego siła polega na zmianie przewidywanych konsekwencji sprzeciwu. Człowiek formalnie nadal może wyjść z domu, odmówić, zadzwonić do bliskiej osoby albo zakończyć związek. Wie jednak, że każda z tych decyzji może uruchomić odwet. Wolność istnieje więc na papierze, ale psychologiczny koszt skorzystania z niej staje się tak wysoki, że zachowanie zostaje podporządkowane bezpieczeństwu.
Po pewnym czasie osoba nie czeka już na kolejną jawną groźbę. Wystarcza zmiana tonu, sposób zamknięcia drzwi, spojrzenie, wyjęcie telefonu albo położenie kluczy na stole. Organizm rozpoznaje sygnały, które wcześniej poprzedzały awanturę, niszczenie rzeczy lub przemoc. Człowiek zaczyna przewidywać reakcję partnera przed każdą decyzją i rezygnuje z działań, których nawet nie zdążył zapowiedzieć.
Z zewnątrz może wyglądać to jak niezdecydowanie. Bliscy pytają: „Dlaczego po prostu nie odejdziesz?”, „Skoro tylko grozi, czemu mu wierzysz?”, „Przecież nie może zabrać Ci wszystkiego”. Osoba zastraszana nie odpowiada jednak wyłącznie na jedno zdanie. Reaguje na całą historię relacji, wiedzę o partnerze, zależność finansową, dzieci, zwierzęta, wcześniejsze próby sprzeciwu oraz niepewność, czego sprawca dokona po utracie kontroli.
Groźba nie musi zostać zrealizowana, aby ograniczać wolność. Wystarczy, że sprawia, iż każda decyzja zaczyna być oceniana przede wszystkim przez pytanie: „Co on lub ona zrobi, jeśli spróbuję?”.
Czym są groźby i zastraszanie?
Groźba jest komunikatem zapowiadającym szkodliwą konsekwencję, której druga osoba ma się obawiać. Może dotyczyć przemocy fizycznej, śmierci, skrzywdzenia bliskich, odebrania dzieci, zniszczenia mienia, ujawnienia prywatnych informacji, pozbawienia pieniędzy, samouszkodzenia albo innego odwetu. Zastraszanie jest pojęciem szerszym. Obejmuje zachowania, których funkcją jest wytworzenie strachu i podporządkowania, nawet bez jednoznacznej zapowiedzi konkretnego czynu.
W zdrowej relacji ludzie informują o naturalnych konsekwencjach swoich decyzji. Zdanie: „Jeżeli nadal będziesz mnie obrażać, zakończę rozmowę” opisuje granicę i własne zachowanie. Zdanie: „Jeśli komukolwiek powiesz, zniszczę Ci życie” zapowiada odwet mający uciszyć drugą osobę. Różnica nie polega wyłącznie na tym, że oba komunikaty mówią o przyszłości. Pierwszy ogranicza udział mówiącego w krzywdzącej sytuacji. Drugi wykorzystuje strach, aby odebrać rozmówcy możliwość działania.
Zastraszanie może obejmować demonstrowanie siły: uderzanie w ścianę, rozbijanie przedmiotów, gwałtowne prowadzenie samochodu, blokowanie wyjścia, pokazywanie broni lub stawanie bardzo blisko w sposób uniemożliwiający swobodny ruch. Osoba może później powiedzieć: „Przecież Cię nie dotknąłem”. Przekaz zachowania pozostaje jednak czytelny: „Zobacz, co mogę zrobić i jak mało dzieli przedmiot od Ciebie”.
Groźby i zastraszanie mogą być elementem szerszej przemocy psychicznej oraz kontroli przymuszającej. Pojedyncze zachowanie może być bardzo poważne, lecz często dopiero całość pokazuje sposób podporządkowania: kontrolowanie pieniędzy, izolowanie od ludzi, śledzenie, grożenie konsekwencjami, podważanie rzeczywistości i karanie za próby odzyskania autonomii.
Groźba, granica czy wyrażenie emocji?
Nie każda wypowiedź: „Jeśli zrobisz X, wydarzy się Y” jest groźbą przemocową. Człowiek ma prawo poinformować, że zakończy związek, zmieni sposób współpracy, zgłosi przestępstwo albo podejmie decyzję prawną. „Jeśli ponownie mnie uderzysz, wezwę policję” nie jest tym samym co: „Jeśli mnie zgłosisz, dopilnuję, żebyś straciła dzieci”.
Można również wyrazić emocję bez zastraszania: „Bardzo boję się naszego rozstania”, „Będę cierpiał, jeśli odejdziesz”, „Nie wiem jeszcze, jak sobie z tym poradzę”. Problem pojawia się, gdy emocja zostaje przekształcona w narzędzie nacisku: „Jeśli odejdziesz, zrobię sobie krzywdę i będzie to Twoja wina”, „Nie pozwolę Ci być z nikim innym”, „Albo zostajesz, albo wszyscy poznają Twoje sekrety”.
Znaczenie ma także prawo i proporcjonalność. Zapowiedź skorzystania z legalnej procedury może być uzasadniona, ale może również zostać wykorzystana przemocowo. Rodzic ma prawo skonsultować kwestie opieki nad dziećmi. Grożenie: „Mam znajomości i zrobię z Ciebie wariata, żebyś nigdy więcej ich nie zobaczyła” służy jednak wywołaniu strachu oraz odebraniu możliwości swobodnego rozstania.
Pomocne jest przyjrzenie się funkcji komunikatu. Czy ma przekazać informację i wyznaczyć granicę, czy spowodować, że druga osoba zrezygnuje z prawa do odmowy, pomocy, prywatności lub odejścia? Czy można o nim spokojnie rozmawiać? Czy po sprzeciwie pojawia się kara, eskalacja albo przypomnienie wcześniejszej przemocy?
Jak mogą wyglądać groźby w związku?
Groźby dotyczące życia i zdrowia mogą być bezpośrednie: „Zabiję Cię”, „Połamię Ci ręce”, „Nikt Cię nie znajdzie”. Mogą również przyjmować formę sugestii: „Ludzie czasami znikają”, „Na Twoim miejscu nie wracałbym sam wieczorem”, „Wiesz, co spotkało poprzednią osobę, która mnie zdradziła”. Nie należy zakładać, że brak szczegółowego planu oznacza brak zagrożenia.
Groźby odebrania dzieci wykorzystują jeden z najważniejszych obszarów życia. Osoba może twierdzić, że przedstawi partnera jako chorego, niezdolnego do opieki, uzależnionego albo agresywnego. Może mówić dzieciom, że drugi rodzic chce porzucić rodzinę, albo grozić wywiezieniem ich w nieznane miejsce. Faktyczne decyzje dotyczące opieki należą do odpowiednich instytucji i sądu, lecz sama groźba może skutecznie powstrzymywać przed szukaniem pomocy.
Groźby wobec bliskich i zwierząt są szczególnie silne, ponieważ człowiek może być bardziej gotowy ryzykować własne bezpieczeństwo niż bezpieczeństwo dziecka, rodzica lub zwierzęcia. Sprawca może mówić: „Jeżeli nie wrócisz, pies może przypadkiem uciec” albo „Twoja siostra pożałuje, że Ci pomaga”. Krzywdzenie lub grożenie zwierzętom nie jest „dziwnym wybuchem złości”. Może służyć kontroli oraz demonstracji zdolności do zadawania bólu.
Groźby ekonomiczne obejmują zapowiedź odcięcia pieniędzy, wyrzucenia z mieszkania, zniszczenia firmy, pozostawienia z długami albo uniemożliwienia pracy. Często łączą się z wcześniejszym ograniczaniem samodzielności finansowej. Człowiek nie tylko boi się partnera, ale również realnie nie wie, gdzie zamieszka, za co kupi leki i jak zapewni dzieciom podstawowe potrzeby.
Groźby ujawnienia informacji mogą dotyczyć zdjęć intymnych, orientacji seksualnej, choroby, wcześniejszych doświadczeń, dokumentów, wiadomości lub tajemnic zawodowych. Osoba mówi: „Jeżeli odejdziesz, wyślę wszystkim zdjęcia”, „Powiem rodzinie, co robiłeś”, „Zadbam, żebyś już nigdy nie pracowała w tym zawodzie”. Wstyd i możliwość utraty pozycji społecznej stają się narzędziem kontroli.
Groźby prawne i instytucjonalne wykorzystują przewagę wiedzy, pieniędzy albo pozycji: „Mam lepszych prawników”, „Nikt nie uwierzy komuś z Twoją diagnozą”, „Zamknę Cię w szpitalu psychiatrycznym”, „Zgłoszę, że krzywdzisz dzieci”. Niektóre zgłoszenia mogą być zasadne, ale zapowiedź fałszywego oskarżenia lub użycia procedur w celu odwetu jest innym zachowaniem niż korzystanie z prawa do ochrony.
Groźby samobójcze mogą wynikać z rzeczywistego kryzysu i zawsze wymagają poważnego potraktowania. Mogą jednocześnie pełnić funkcję przymusu: „Jeśli odejdziesz, zabiję się, a dzieci będą wiedziały, że to przez Ciebie”. Partner zostaje postawiony w sytuacji, w której własna wolność jest przedstawiona jako bezpośrednia przyczyna cudzej śmierci.
Zastraszanie bez słów
Przekaz groźby może być zawarty w działaniu. Osoba blokuje drzwi, zabiera klucze, jedzie z nadmierną prędkością podczas kłótni, uderza pięścią obok Twojej głowy, niszczy telefon albo wyciąga przedmiot, którym można zrobić krzywdę. Później może podkreślać, że nie wypowiedziała żadnej groźby i nikogo bezpośrednio nie uderzyła.
Znaczenie zachowania wynika jednak z kontekstu. Rozbicie kubka podczas przypadkowego upuszczenia nie jest zastraszaniem. Celowe rzucenie nim obok partnera w chwili, gdy ten zapowiada odejście, przekazuje informację o możliwej eskalacji. Zachowanie ma sprawić, że człowiek następnym razem zrezygnuje ze sprzeciwu wcześniej.
Zastraszaniem może być również demonstracyjne śledzenie. Partner przesyła zdjęcie miejsca, w którym przebywasz, mimo że nie podałeś adresu. Wspomina szczegóły rozmowy, której nie powinien słyszeć. Pojawia się pod pracą, sprawdza lokalizację albo wykorzystuje wspólne konta do monitorowania aktywności. Nie musi powiedzieć: „Widzę wszystko”. Sama demonstracja dostępu ogranicza zachowanie.
W takich sytuacjach zwykła rada „zmień hasło” może być niewystarczająca, a czasami niebezpieczna. Osoba bliska może znać pytania bezpieczeństwa, posiadać dostęp do urządzenia, wspólnej chmury, rachunku operatora lub kont dzieci. Nagła zmiana ustawień może zostać zauważona i wywołać eskalację. Bezpieczeństwo cyfrowe powinno być częścią szerszego planu, nie pojedynczym technicznym trikiem.
Jak groźby zaczynają sterować myśleniem?
Jeżeli określony sygnał wielokrotnie poprzedza awanturę, odwet albo zniszczenie, człowiek uczy się reagować wcześniej. Zmiana tonu głosu, cisza po pytaniu, ruch w stronę szuflady albo charakterystyczne spojrzenie zaczynają uruchamiać napięcie. Jest to zrozumiały proces uczenia się w środowisku, w którym przewidywanie zagrożenia może zmniejszać ryzyko.
Uwaga zostaje skierowana na osobę stosującą przemoc. Człowiek obserwuje mimikę, sposób chodzenia, ilość wypitego alkoholu, tempo odpisywania i wszystkie sygnały możliwej eskalacji. Coraz mniej uwagi pozostaje na własne potrzeby, pracę, dzieci, odpoczynek i planowanie przyszłości. Zachowanie jest organizowane przede wszystkim wokół zapobiegania następnej reakcji.
Powstają zasady: „Nie wolno mi go zdenerwować”, „Muszę wszystko powiedzieć w idealny sposób”, „Jeśli będę spokojna i posłuszna, nic się nie wydarzy”, „Nie mogę nikomu powiedzieć, bo będzie gorzej”. Zasady te mogą wyglądać jak brak asertywności, ale w określonym kontekście pełnią funkcję przetrwania. Osoba odkryła, że otwarty sprzeciw wiąże się z realnym kosztem.
Problem polega na tym, że odpowiedzialność za przemoc zostaje stopniowo przeniesiona na osobę zastraszaną. Zaczyna wierzyć, że bezpieczeństwo zależy od jej perfekcyjnego zachowania. Po kolejnym wybuchu myśli: „Źle dobrałam moment”, „Niepotrzebnie wspomniałem o odejściu”, „Powinnam była przewidzieć, że wypił”. Tymczasem ostrożność może wpływać na przebieg sytuacji, ale nie powoduje ani nie usprawiedliwia cudzej decyzji o grożeniu.
Groźba → przewidywanie odwetu → skanowanie nastroju i możliwego zagrożenia → podporządkowanie, uspokajanie lub wycofanie → chwilowe zmniejszenie ryzyka → przekonanie, że posłuszeństwo było konieczne → jeszcze mniejsza swoboda przy następnej decyzji.
Zamarcie, podporządkowanie i uspokajanie sprawcy
Popularny obraz reakcji na zagrożenie obejmuje walkę albo ucieczkę. W rzeczywistości człowiek może również znieruchomieć, wykonywać polecenia, próbować uspokoić agresora, przytakiwać albo udawać, że wszystko wróciło do normy. Zachowania te nie świadczą o zgodzie na przemoc ani o braku świadomości problemu.
Zamarcie może utrudniać wykonanie telefonu, spakowanie dokumentów albo wypowiedzenie wcześniej przygotowanego zdania. Po sytuacji osoba obwinia się: „Miałam plan i znowu nic nie zrobiłam”. Warto pamiętać, że decyzje podejmowane w bezpośrednim zagrożeniu nie przebiegają tak samo jak spokojne planowanie przy stole.
Uspokajanie agresora może polegać na przepraszaniu, przyznawaniu racji, okazywaniu czułości albo wycofywaniu granicy. Z zewnątrz bywa oceniane jako manipulowanie sprawcą lub „dawanie fałszywej nadziei”. Dla osoby zagrożonej może być sposobem na zakończenie niebezpiecznej sytuacji. Ocena powinna uwzględniać warunki, w których zachowanie wystąpiło.
Odzyskiwanie sprawczości nie powinno polegać na zawstydzaniu: „Następnym razem musisz być silniejsza”. Bardziej użyteczne jest przygotowanie kilku możliwych reakcji, wsparcia zewnętrznego i prostych kroków, które można wykonać także przy wysokim napięciu. Plan powinien dostosowywać się do człowieka, a nie wymagać idealnej odwagi w najbardziej niebezpiecznym momencie.
Dlaczego pytanie „Czy on naprawdę by to zrobił?” nie wystarcza?
Nie istnieje sposób pozwalający ze stuprocentową pewnością przewidzieć zachowanie drugiego człowieka. Część osób grozi wielokrotnie i nigdy nie realizuje zapowiedzi. Inne wcześniej nie używały poważnej przemocy, a eskalują po rozstaniu. Brak pewności nie powinien prowadzić ani do automatycznej paniki, ani do bagatelizowania.
Profesjonalna ocena ryzyka uwzględnia cały wzorzec. Znaczenie mogą mieć wcześniejsze akty przemocy, jej nasilenie, groźby zabójstwa lub samobójstwa, stalking, duszenie, dostęp do broni, skrajna zazdrość, przemoc seksualna, niszczenie rzeczy, używanie substancji, naruszenie wcześniejszych zakazów i reakcje na próby odejścia. Żaden pojedynczy czynnik nie pozwala samodzielnie przepowiedzieć przyszłości.
Ważna jest również ocena osoby zagrożonej. Zna ona sposób działania partnera, wcześniejsze sygnały i kontekst, których nie widać podczas jednej konsultacji. Jej obawa nie powinna być automatycznie uznawana za katastrofizację. Jednocześnie profesjonalista pomaga oddzielić informacje, konkretne zachowania i możliwe scenariusze od poczucia, że sprawca jest wszechmocny i kontroluje wszystkie instytucje.
Nie należy testować groźby poprzez prowokowanie: „Powiem mu, że odchodzę i zobaczę, czy tylko straszy”. Równie ryzykowne może być publiczne zawstydzanie, informowanie o gromadzeniu dowodów albo podejmowanie konfrontacji bez możliwości wycofania się. Odpowiedzią na niepewność powinna być ocena i planowanie, a nie eksperyment narażający człowieka na krzywdę.
Dlaczego odejście może być szczególnie trudnym momentem?
W relacji opartej na kontroli odejście oznacza nie tylko rozpad związku. Dla osoby stosującej przemoc może oznaczać utratę dostępu, informacji i możliwości decydowania o partnerze. Próby odzyskania kontroli mogą obejmować obietnice, przeprosiny i intensywną czułość, ale również groźby, stalking, nękanie rodziny, przemoc ekonomiczną oraz wykorzystywanie dzieci.
Badania wskazują, że okres separacji i czas po rozstaniu mogą wiązać się ze zwiększonym ryzykiem przemocy w części relacji. Nie oznacza to, że odejście jest błędem ani że należy pozostać. Oznacza, że sposób, moment i dostępne wsparcie mają znaczenie. Rada „spakuj się dziś i powiedz mu prosto w twarz” może być nieodpowiedzialna, jeśli nie znamy historii przemocy.
Rozstanie nie zawsze kończy kontrolę. Były partner może wykorzystywać dzieci, sprawy majątkowe, kontakty zawodowe i media społecznościowe. Może składać liczne skargi, pojawiać się pod domem, kontaktować z rodziną albo rozpowszechniać informacje. Plan powinien obejmować okres po odejściu, nie tylko samo opuszczenie mieszkania.
Nie każda relacja wymaga tajnego wyjścia, zmiany miejsca zamieszkania i pełnego zerwania kontaktu. Decyzje powinny wynikać z indywidualnej oceny ryzyka. Najważniejsze jest, aby osoba miała dostęp do informacji i specjalistycznego wsparcia, a nie była zmuszana do jednego scenariusza przez partnera, rodzinę albo terapeutę.
Groźby samobójcze: kryzys i narzędzie przymusu mogą współistnieć
Zdanie: „Jeśli odejdziesz, zabiję się” należy potraktować poważnie. Nie można z góry uznać, że jest wyłącznie manipulacją. Osoba może rzeczywiście znajdować się w kryzysie psychicznym. Jednocześnie sposób wykorzystania groźby może ograniczać wolność partnera i przenosić na niego odpowiedzialność, której nie jest w stanie samodzielnie unieść.
Partner nie powinien pozostawać jedynym opiekunem bezpieczeństwa osoby grożącej samobójstwem. Informację trzeba przekazać osobom i służbom mogącym przeprowadzić ocenę oraz interwencję. Pozostanie w związku, spełnienie żądania albo całonocne samodzielne pilnowanie nie są profesjonalnym leczeniem kryzysu.
Można powiedzieć: „Traktuję to, co mówisz, poważnie. Skontaktuję się z pomocą, ale nie mogę podejmować decyzji o naszym związku pod groźbą Twojej śmierci”. Nie trzeba negocjować, obiecywać pozostania ani przyjmować odpowiedzialności za to, że druga osoba odmawia specjalistycznego wsparcia.
Jeżeli groźby powtarzają się głównie po odmowie, rozstaniu lub postawieniu granicy, wpisują się również w mechanizm szantażu emocjonalnego. Prawdziwe cierpienie i przemocowa funkcja komunikatu nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Gaslighting po groźbie: „Nigdy tego nie powiedziałem”
Osoba może po uspokojeniu zaprzeczać groźbie: „Źle mnie zrozumiałaś”, „To był żart”, „Nigdy nie powiedziałem, że Cię zabiję”, „Znowu wymyślasz przez swoją traumę”. Bywa, że naprawdę nie pamięta każdego słowa wypowiedzianego w silnych emocjach. Nie usuwa to jednak obowiązku poważnego potraktowania informacji o tym, jak zachowanie zostało odebrane.
Gaslighting pojawia się szczególnie wtedy, gdy zaprzeczanie staje się powtarzalnym sposobem podważania pamięci i wiarygodności partnera. Po każdej sytuacji osoba zagrożona traci zaufanie do własnej oceny, a wersja sprawcy staje się jedyną dopuszczalną interpretacją.
Nie musisz posiadać doskonałego nagrania każdego słowa, aby potraktować wzorzec poważnie. Możesz nie pamiętać dokładnego zdania, a wiedzieć, że partner blokował drzwi, niszczył rzeczy, krzyczał i sugerował odwet po odejściu. Decyzja o szukaniu pomocy nie wymaga wygrania prywatnego procesu dowodowego przed osobą, która konsekwentnie odrzuca informacje.
Czy groźba jest przestępstwem?
Nie każde przykre, agresywne lub zastraszające zdanie automatycznie spełnia znamiona konkretnego przestępstwa. Ocena prawna zależy od treści, kontekstu, osoby pokrzywdzonej, wzbudzonej obawy, sposobu działania i innych okoliczności. Artykuł psychologiczny nie może zastąpić analizy przeprowadzonej przez prawnika, policję, prokuratora lub sąd.
W polskim Kodeksie karnym znaczenie może mieć między innymi art. 190 dotyczący grożenia popełnieniem przestępstwa na szkodę danej osoby lub osoby najbliższej, gdy groźba wzbudza uzasadnioną obawę spełnienia. Art. 191 odnosi się między innymi do stosowania przemocy albo groźby bezprawnej w celu zmuszenia człowieka do działania, zaniechania lub znoszenia określonej sytuacji.
Przy uporczywym nękaniu, śledzeniu, kontaktowaniu się lub naruszaniu prywatności może mieć znaczenie art. 190a. Szerszy, powtarzalny wzorzec psychicznego lub fizycznego znęcania nad osobą najbliższą albo zależną może być oceniany także w kontekście art. 207. Konkretna kwalifikacja nie powinna być stawiana samodzielnie wyłącznie na podstawie nazwy zachowania.
Nawet jeśli wypowiedź ostatecznie nie zostanie zakwalifikowana jako groźba karalna, może nadal być ważnym elementem przemocy domowej, kontroli przymuszającej, postępowania rodzinnego albo oceny bezpieczeństwa. Brak pewności prawnej nie oznacza, że należy czekać na fizyczny atak przed szukaniem pomocy.
Jak reagować na groźby?
Nie istnieje jedna odpowiedź właściwa w każdej relacji. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia priorytetem nie jest prowadzenie dialogu, wyznaczanie konsekwencji ani przekonywanie sprawcy. Najważniejsze jest przejście w bezpieczne miejsce i skontaktowanie się z odpowiednimi służbami. W Polsce numerem alarmowym jest 112.
Jeżeli zagrożenie nie jest bezpośrednie, ale groźby się powtarzają, warto skonsultować sytuację ze specjalistycznym ośrodkiem, psychologiem pracującym z przemocą, prawnikiem lub policją. Celem konsultacji nie musi być natychmiastowe zgłoszenie albo rozstanie. Może nim być zrozumienie możliwości, ocena ryzyka i przygotowanie planu.
Nie informuj automatycznie osoby stosującej przemoc o każdym kroku. Zapowiedź: „Zbieram dowody i zgłoszę Cię” może zwiększyć ryzyko usunięcia informacji, zniszczenia urządzenia lub odwetu. Sposób działania trzeba dopasować do sytuacji i możliwości bezpiecznego przechowywania materiałów.
Nie próbuj uspokajać się zdaniem: „Na pewno nic nie zrobi”, jeśli nie masz podstaw do takiej oceny. Nie musisz również zakładać najgorszego scenariusza jako pewnika. Bardziej użyteczne jest: „Nie wiem, czy groźba zostanie spełniona. Wiem, że została wypowiedziana i potrzebuję zwiększyć bezpieczeństwo, zanim podejmę kolejne decyzje”.
Jak może wyglądać plan bezpieczeństwa?
Plan bezpieczeństwa nie jest gotową listą gwarantującą ochronę. Powinien powstać przy uwzględnieniu konkretnej relacji, dzieci, miejsca zamieszkania, stanu zdrowia, możliwości finansowych i sposobu działania sprawcy. Nie wszystkie jego elementy będą odpowiednie dla każdej osoby.
Warto rozważyć:
- osobę, która zna sytuację i wie, jak zareagować na ustalone hasło lub brak kontaktu;
- bezpieczne miejsce, do którego można przejść w razie eskalacji;
- dostęp do dokumentów, leków, kluczy, telefonu, pieniędzy i podstawowych rzeczy dzieci;
- plan dotyczący zwierząt, jeśli groźby obejmują ich skrzywdzenie;
- bezpieczny sposób komunikowania się, jeśli telefon lub konta mogą być monitorowane;
- możliwość wezwania pomocy bez informowania sprawcy;
- ustalenia dotyczące szkoły, przedszkola, pracy i osób uprawnionych do odbioru dzieci;
- konsultację prawną dotyczącą mieszkania, dzieci, dokumentów i dostępnych środków ochrony;
- sposób postępowania po rozstaniu, jeśli pojawi się stalking lub próba odzyskania kontroli.
Plan nie powinien być przechowywany w oczywistym miejscu ani na urządzeniu, do którego druga osoba posiada dostęp, jeśli jego odkrycie mogłoby zwiększyć ryzyko. Z drugiej strony nagłe usunięcie aplikacji, wyłączenie lokalizacji albo zmiana wszystkich haseł może zostać zauważona. Zabezpieczenia cyfrowe należy wprowadzać z uwzględnieniem całej sytuacji.
Osoba może nie być gotowa do odejścia. Plan nadal ma znaczenie. Może obejmować sposób wezwania pomocy podczas kolejnej eskalacji, dostęp do telefonu i przygotowanie ludzi, którzy zareagują. Wsparcie nie powinno być uzależnione od obietnicy natychmiastowego zakończenia związku.
Dokumentowanie gróźb – co może pomóc?
Jeżeli jest to bezpieczne, można zachowywać wiadomości, nagrania głosowe otrzymane od sprawcy, zdjęcia zniszczeń, informacje o świadkach i krótką chronologię zdarzeń. Zapis powinien zawierać datę, miejsce, możliwie dokładne słowa, zachowanie, obecne osoby i podjęte działania. Obserwacje warto oddzielać od wniosków o intencji.
Dokumentacja może pomagać w konsultacji prawnej i odzyskiwaniu chronologii, szczególnie gdy po każdej sytuacji występuje zaprzeczanie. Nie gwarantuje jednak określonego wyniku postępowania i nie powinna być gromadzona kosztem bezpieczeństwa.
Nie należy próbować prowokować kolejnej groźby po to, aby ją nagrać. Nie warto również prowadzić rozmowy w miejscu bez możliwości wyjścia wyłącznie dlatego, że telefon jest włączony. Materiał dowodowy nie jest ważniejszy niż zdrowie i życie.
Jeżeli osoba kontroluje urządzenia, kopie mogą wymagać przechowywania poza jej zasięgiem. Dobór sposobu powinien zostać omówiony z kimś znającym problem przemocy i bezpieczeństwa cyfrowego. Uniwersalne internetowe instrukcje mogą nie uwzględniać sposobu, w jaki sprawca uzyskuje dostęp.
Jak wspierać osobę, która słyszy groźby?
Nie zaczynaj od oceny: „On tylko straszy” albo „Musisz natychmiast odejść”. Pierwsze zdanie może zbagatelizować ryzyko. Drugie może zwiększyć poczucie winy i izolację, jeśli osoba nie jest gotowa albo odejście wymaga przygotowania. Zapytaj: „Czego dokładnie się obawiasz?”, „Co wydarzyło się wcześniej?”, „Czy jesteś bezpieczna teraz?”, „Jakiego wsparcia potrzebujesz w pierwszej kolejności?”.
Traktuj wiedzę osoby o sprawcy poważnie. Może rozpoznawać sygnały, które dla obserwatora wyglądają niewinnie. Nie zakładaj jednak, że musi sama perfekcyjnie ocenić poziom ryzyka. Pomóż jej dotrzeć do osób i instytucji mogących przeprowadzić bardziej systematyczną ocenę.
Nie konfrontuj sprawcy bez zgody i bez uwzględnienia bezpieczeństwa. Telefon: „Wiem, co robisz mojej siostrze” może spowodować odwet po zakończeniu rozmowy. Nie publikuj również informacji w mediach społecznościowych i nie ujawniaj miejsca pobytu osoby szukającej pomocy.
Praktyczne wsparcie bywa ważniejsze niż kolejne rady. Możesz przechować dokument, zapewnić transport, towarzyszyć podczas konsultacji, pomóc w opiece nad dzieckiem albo ustalić hasło alarmowe. Nie uzależniaj pomocy od tego, czy osoba podejmie dokładnie taką decyzję, jaką Ty uważasz za właściwą.
Jak psychoterapia może pomóc?
W aktywnym zastraszaniu terapia nie może ograniczać się do zmiany „katastroficznych myśli”. Niektóre obawy mają podstawy w zachowaniu partnera. Pierwszym zadaniem jest zrozumienie wzorca, odróżnienie realnego zagrożenia od poczucia wszechmocy sprawcy oraz połączenie pracy psychologicznej z bezpieczeństwem i pomocą zewnętrzną.
W CBT można rozpoznać sposób, w jaki groźby zmieniły przekonania: „Nie mam żadnego wyjścia”, „On kontroluje wszystkie instytucje”, „Nikt mi nie uwierzy”, „Jeśli komukolwiek powiem, natychmiast wszystkich skrzywdzi”. Nie chodzi o automatyczne zaprzeczanie. Terapeuta pomaga ustalić, co wiadomo, jakie zasoby istnieją, gdzie potrzebna jest konsultacja i które kroki zwiększają rzeczywistą możliwość działania.
Praca może obejmować odzyskiwanie małych decyzji, kontaktów i dostępu do informacji. Osoba uczy się rozpoznawać, że poczucie winy po postawieniu granicy nie oznacza zrobienia czegoś złego. W bezpiecznych warunkach może ćwiczyć komunikację, lecz nie prowadzi się ekspozycji polegającej na prowokowaniu agresora lub pozostawaniu w zagrożeniu.
Po zakończeniu przemocy terapia może dotyczyć nadmiernej czujności, objawów pourazowych, depresji, wstydu i trudności w zaufaniu. Organizm może nadal reagować na ton głosu, trzask drzwi albo brak odpowiedzi, choć aktualna sytuacja jest bezpieczna. Dopiero wtedy można stopniowo aktualizować reakcje w warunkach, w których bodziec nie zapowiada już realnego odwetu.
Terapia par nie jest pierwszym rozwiązaniem, gdy jedna osoba boi się mówić szczerze, a wypowiedzi z sesji mogą zostać użyte przeciwko niej. W takiej sytuacji potrzebna jest indywidualna ocena bezpieczeństwa. Problemem nie jest jedynie komunikacja dwóch równorzędnych partnerów.
Czego lepiej nie robić?
Nie testuj groźby. Nie informuj o rozstaniu w odosobnionym miejscu tylko po to, aby sprawdzić, czy osoba rzeczywiście jest niebezpieczna. Nie prowokuj kolejnego komunikatu w celu zdobycia lepszego dowodu.
Nie przedstawiaj lęku jako zwykłej fobii. Zdanie „To tylko Twoja katastrofizacja” może być niebezpieczne, jeśli istnieje historia przemocy, stalkingu lub odwetu. Najpierw sprawdza się rzeczywistość i ryzyko.
Nie przyjmuj całej odpowiedzialności za emocje sprawcy. Możesz odpowiadać za własne słowa i sposób rozstania. Nie odpowiadasz za decyzję drugiej osoby o grożeniu, niszczeniu, przemocy albo samouszkodzeniu.
Nie polegaj wyłącznie na obietnicy. Po groźbie może pojawić się skrucha: „Nigdy bym tego nie zrobił”, „Byłem zdenerwowany”, „Nie wiem, co we mnie wstąpiło”. Wyjaśnienie może być szczere, ale ocena bezpieczeństwa powinna uwzględniać zachowanie w czasie, a nie tylko emocjonalną rozmowę po kryzysie.
Nie ujawniaj planu wszystkim wspólnym znajomym. Informacje mogą nieświadomie wrócić do osoby stosującej przemoc. Wybieraj ludzi, którzy rozumieją potrzebę poufności i nie będą samodzielnie mediować.
Nie zakładaj, że wspólny znajomy jest neutralnym arbitrem. Sprawca może być wobec innych uprzejmy i przekonujący. Brak doświadczenia przemocy przez otoczenie nie unieważnia tego, co wydarza się w relacji prywatnej.
Najczęstsze pytania o groźby i zastraszanie
Czy groźba wypowiedziana w złości jest poważna? Silna emocja może wyjaśniać kontekst, ale nie usuwa znaczenia słów. Trzeba uwzględnić treść, wcześniejsze zachowanie, możliwość realizacji i późniejszą odpowiedzialność. Powtarzające się groźby nie powinny być normalizowane jako „temperament”.
Czy jeśli partner nigdy mnie nie uderzył, groźby są mniej ważne? Brak wcześniejszej przemocy fizycznej jest ważną informacją, ale zastraszanie może istnieć bez uderzenia. Niszczenie rzeczy, stalking, blokowanie wyjścia i groźby również ograniczają bezpieczeństwo oraz autonomię.
Czy odebranie dzieci jest takie łatwe, jak mówi partner? O opiece nie decyduje jednostronnie partner. Groźby mogą jednak wykorzystywać brak wiedzy i strach. Warto uzyskać indywidualną poradę prawną zamiast opierać decyzje na wersji osoby stosującej nacisk.
Czy powinienem odpowiedzieć groźbą na groźbę? Eskalowanie i próba pokazania siły mogą zwiększyć ryzyko. Bezpieczniejszy sposób reagowania zależy od sytuacji i powinien uwzględniać możliwość przerwania kontaktu oraz wezwania pomocy.
Czy mogę nagrywać rozmowy? Zasady prawne i użyteczność nagrania zależą od okoliczności. Przed podjęciem działania warto uzyskać poradę prawną. Nie prowokuj groźby i nie narażaj bezpieczeństwa dla zdobycia nagrania.
Czy groźba samobójcza jest manipulacją? Może wynikać z realnego kryzysu i powinna być traktowana poważnie. Jeżeli służy wymuszeniu pozostania lub rezygnacji z granicy, pełni również funkcję przymusu. Ocenę bezpieczeństwa trzeba przekazać specjalistom lub służbom.
Czy mogę odejść bez rozmowy twarzą w twarz? Nie istnieje obowiązek przeprowadzania osobistej rozmowy, jeśli obawiasz się przemocy lub odwetu. Sposób zakończenia kontaktu powinien uwzględniać bezpieczeństwo, wspólne zobowiązania i poradę specjalistyczną.
Czy grożenie zniszczeniem własnych rzeczy jest przemocą? Może być sygnałem utraty kontroli albo demonstracją siły, zwłaszcza gdy odbywa się w obecności partnera i ma go przestraszyć. Znaczenie zależy od kontekstu i całego wzorca.
Czy grożenie ujawnieniem zdrady lub sekretu jest szantażem? Zapowiedź ujawnienia informacji może być elementem nacisku, szczególnie jeśli służy wymuszeniu pieniędzy, seksu, pozostania lub milczenia. Konkretne zachowanie może również wymagać oceny prawnej.
Dlaczego nadal wierzę w groźby, choć kilka razy ich nie spełnił? Brak realizacji wcześniejszej groźby nie gwarantuje bezpieczeństwa w przyszłości, a sama niepewność utrzymuje kontrolę. Znaczenie ma cały wzorzec i profesjonalna ocena, nie liczba pustych zapowiedzi.
Czy terapia może sprawić, że partner przestanie grozić? Zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy osoba przyjmuje odpowiedzialność, przerywa zachowanie i podejmuje właściwą pracę. Sam fakt rozpoczęcia terapii nie gwarantuje bezpieczeństwa i nie zobowiązuje partnera do pozostania.
Czy groźby mogą występować także wobec mężczyzn? Tak. Mężczyźni, kobiety i osoby LGBT+ mogą doświadczać gróźb, stalkingu, szantażu, fałszywych oskarżeń i kontroli. Różnić mogą się częstotliwość, kontekst, dostępne zasoby i bariery w szukaniu pomocy.
Groźby i zastraszanie – strach nie powinien podejmować wszystkich decyzji
Groźby i zastraszanie tworzą kontrolę, zanim zostanie użyta bezpośrednia siła. Człowiek zaczyna rezygnować z kontaktów, granic i planów nie dlatego, że zgadza się z partnerem, ale dlatego, że próbuje zapobiec przewidywanemu odwetowi. Z czasem sam nadzoruje własne zachowanie, a sprawca nie musi powtarzać każdej groźby.
Nie należy ani automatycznie uznawać każdej zapowiedzi za pewny plan, ani uspokajać się, że „ludzie tylko tak mówią”. Potrzebna jest ocena całego wzorca, uwzględniająca historię przemocy, stalking, kontrolę, dostęp do broni, groźby śmierci i reakcję na utratę władzy. Bezpieczeństwa nie sprawdza się eksperymentem.
Odzyskiwanie sprawczości nie musi zaczynać się od natychmiastowego rozstania. Może rozpocząć się od jednej bezpiecznej rozmowy, konsultacji prawnej, poinformowania zaufanej osoby, odzyskania dokumentów albo poznania dostępnych możliwości. Mały krok jest ważny, jeśli zwiększa realny wybór zamiast kolejny raz wystawiać człowieka na odwet.
Nie musisz udowodnić, że groźba na pewno zostanie spełniona, aby potraktować ją poważnie. Nie musisz też samotnie decydować, czy jest „wystarczająco groźna”. Masz prawo skorzystać z pomocy, zanim wydarzy się kolejny akt przemocy.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej oceny bezpieczeństwa, diagnozy, konsultacji psychologicznej, psychiatrycznej, prawnej ani kontaktu z odpowiednimi służbami. Nie każde zastraszające zdanie spełnia prawne znamiona groźby karalnej, a kwalifikacja zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Nie próbuj samodzielnie testować groźby, prowokować sprawcy ani informować go o dokumentowaniu, jeżeli może to zwiększyć ryzyko. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia przejdź w bezpieczne miejsce i skontaktuj się z numerem alarmowym 112. Przy groźbach śmierci, stalkingu, duszeniu, dostępie do broni, przemocy seksualnej, narastającej agresji albo zagrożeniu dzieci potrzebna jest pilna, specjalistyczna ocena sytuacji.
Konsultacje online
Potrzebujesz wsparcia?
Zobacz aktualne wolne terminy konsultacji psychologicznej online i wybierz dogodny termin kontaktu.
Bibliografia
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Charakterystyka zjawiska przemocy domowej – definicja i mechanizmy.
Ministerstwo Sprawiedliwości. Jakie czyny związane z przemocą domową są zabronione w Kodeksie karnym?
Ministerstwo Sprawiedliwości. Natychmiastowa ochrona przed przemocą.
Ministerstwo Sprawiedliwości. Przeciwdziałanie przemocy domowej – informacje o dostępnej pomocy.
World Health Organization. Violence against women. Aktualizacja 2026.
World Health Organization. Responding to intimate partner violence and sexual violence against women: WHO clinical and policy guidelines. WHO, 2013.
World Health Organization. Health care for women subjected to intimate partner violence or sexual violence: a clinical handbook. WHO, 2014.
National Institute for Health and Care Excellence. Domestic violence and abuse: controlling and coercive behaviour. NICE.
Lohmann S., Cowlishaw S., Ney L., O’Donnell M., Felmingham K. The Trauma and Mental Health Impacts of Coercive Control: A Systematic Review and Meta-Analysis. Trauma, Violence & Abuse, 2024, 25(1), 630–647.
Dokkedahl S. i wsp. The psychological subtype of intimate partner violence and its effect on mental health: a systematic review with meta-analyses. Systematic Reviews, 2022, 11, 163.
Campbell J.C. i wsp. Risk Factors for Femicide in Abusive Relationships: Results From a Multisite Case Control Study. American Journal of Public Health, 2003, 93(7), 1089–1097.
Garcia-Vergara E. i wsp. Risk Assessment Instruments for Intimate Partner Femicide: A Systematic Review. 2022.
Rumpf T. i wsp. Leaking in Intimate Partner Homicide: A Systematic Review. 2024.
Spearman K.J. i wsp. Post-separation abuse: A literature review connecting tactics to harm. 2023.
Sabri B. i wsp. Safety Planning With Marginalized Survivors of Intimate Partner Violence. 2021.