Styl przywiązania lękowo-ambiwalentny – kiedy bliskość staje się źródłem lęku

Czym jest styl przywiązania lękowo-ambiwalentny?

Styl przywiązania lękowo-ambiwalentny (ang. anxious-ambivalent attachment) to wzorzec emocjonalnego funkcjonowania, który rozwija się, gdy wczesne relacje z opiekunami były niekonsekwentne – czasem pełne ciepła, innym razem chłodne, obojętne lub przeciążone emocjonalnie. Dziecko, które doświadcza takiej zmienności, nie wie, czego się spodziewać: czy opiekun odpowie na jego potrzeby, czy go zignoruje. To rodzi głęboki lęk, a jednocześnie ogromną potrzebę bliskości. Z czasem u dziecka powstaje wewnętrzny schemat:
„Muszę bardzo się starać, żeby mnie nie zostawiono.”
Ten wzorzec – jeśli nie zostanie przepracowany – przenosi się w dorosłe życie, wpływając na relacje romantyczne, przyjacielskie i zawodowe.

Jak powstaje styl lękowo-ambiwalentny

Badania Mary Ainsworth (1978) w klasycznym eksperymencie „Strange Situation” wykazały, że dzieci o stylu lękowo-ambiwalentnym reagowały silnym niepokojem przy rozstaniu z matką, a po jej powrocie nie potrafiły się uspokoić – jednocześnie pragnęły bliskości i okazywały złość. To zachowanie odzwierciedlało wewnętrzny konflikt:
„Potrzebuję cię, ale boję się, że mnie skrzywdzisz lub opuścisz.”
Według Bowlby’ego (1969) i Shaver & Mikulincera (2002) taki wzorzec rozwija się, gdy:
  • opiekun reaguje emocjonalnie w sposób nieprzewidywalny,
  • dziecko doświadcza naprzemiennie dostępności i odrzucenia,
  • rodzic sam bywa lękowy, nadmiernie zamartwiony lub niestabilny emocjonalnie.
W efekcie dziecko uczy się, że relacja jest niestabilna, a bezpieczeństwo – zależne od ciągłego starania się o uwagę drugiego człowieka.

Typowe przekonania kluczowe

Styl przywiązania przekłada się na tzw. wewnętrzne modele operacyjne (Bowlby, 1980) – głęboko zakorzenione przekonania o sobie i innych. W terapii poznawczo-behawioralnej te wzorce nazywamy przekonaniami kluczowymi (core beliefs). Dla osób o stylu lękowo-ambiwalentnym typowe są przekonania:
Obszar Przykładowe przekonanie
O sobie „Nie jestem wystarczająco dobry.” / „Muszę zasłużyć na miłość.”
O innych „Ludzie mogą mnie porzucić.” / „Inni są nieprzewidywalni.”
O relacjach „Bliskość to ciągły lęk.” / „Jeśli nie będę się starać, zostanę sam.”
Takie przekonania uruchamiają mechanizm hiperaktywacji systemu przywiązania (Shaver & Mikulincer, 2007) – czyli nadmierne czuwanie, emocjonalne napięcie i próby nieustannego „utrzymania” więzi.

Jak wygląda to w dorosłości

Osoby o stylu lękowo-ambiwalentnym często:
  • odczuwają silną potrzebę bliskości, ale towarzyszy jej strach przed odrzuceniem,
  • są nadmiernie wrażliwe na sygnały oddalenia (np. brak odpowiedzi na wiadomość),
  • potrzebują ciągłego potwierdzania uczuć,
  • mają skłonność do analizowania i nadinterpretowania zachowań partnera,
  • reagują emocjonalnie – od nadziei po rozpacz – w krótkim czasie.
Badania (Feeney & Noller, 1990; Mikulincer & Shaver, 2016) pokazują, że w relacjach osoby te często doświadczają huśtawki emocji – między idealizacją partnera a lękiem przed utratą. To nie brak miłości, lecz brak poczucia bezpieczeństwa, który utrudnia im zaufanie.

Historia pacjentki – Marta*, 32 lata

„Kiedy partner nie odpisuje przez godzinę, czuję, jakby ziemia usuwała mi się spod nóg. W głowie mam tylko jedną myśl: Na pewno mnie już nie kocha.”
Marta zgłosiła się na terapię z powodu silnego lęku w relacjach i trudności z poczuciem własnej wartości. Dorastała w domu, gdzie mama bywała bardzo czuła i opiekuńcza, ale też często przeciążona, nerwowa i emocjonalnie nieobecna. Czasem tuliła, a czasem krzyczała. W dorosłości Marta przeniosła ten wzorzec do relacji partnerskich. Kiedy partner był czuły – czuła euforię. Gdy stawał się bardziej zajęty – przeżywała lęk, złość i rozpacz. W terapii CBT Marta zaczęła rozpoznawać swoje automatyczne myśli:
„Nie odpisuje, bo już mnie nie chce.” „Zrobiłam coś źle.”
W terapii pracowaliśmy, by sprawdzała fakty zamiast podążać za emocją. Marta nauczyła się zatrzymywać, oddychać i mówić do siebie: „Nie wiem, czemu nie odpisał (to fakt, przy tym się zatrzymam). To nie znaczy, że mnie odrzuca. (to tylko jedna z hipotez)” Z czasem zaczęła tworzyć nowe, bardziej wspierające przekonania:
  • „Jestem ważna, nawet gdy ktoś chwilowo nie jest dostępny.”
  • „Mogę się czuć bezpiecznie, nawet bez stałego potwierdzania.”

Jak rozpoznać u siebie ten styl

Zastanów się, czy te zdania brzmią znajomo:
  • Często martwię się, że inni mnie opuszczą.
  • Potrzebuję dużo potwierdzenia i uwagi.
  • Gdy ktoś się oddala, czuję silny niepokój lub złość.
  • W relacjach daję z siebie bardzo dużo, ale czuję się niewystarczający/a.
Jeśli tak – możliwe, że Twoje doświadczenia emocjonalne przypominają styl przywiązania lękowo-ambiwalentny. Nie oznacza to „wadliwego charakteru” – to strategia przetrwania, wykształcona w dzieciństwie, by utrzymać więź.

Jak można nad tym pracować

W procesie terapii (szczególnie CBT lub Terapii Schematów) praca z tym stylem polega na:
  1. Rozpoznaniu automatycznych myśli i przekonań – np. „Jeśli nie dostanę odpowiedzi, to znaczy, że nie jestem ważny.”
  2. Testowaniu tych przekonań – np. zapisywanie faktów, sprawdzanie alternatywnych wyjaśnień.
  3. Nauce regulacji emocji – oddychanie, uważność, kontakt z ciałem.
  4. Rozwijaniu bezpiecznych relacji – także poza terapią: z przyjaciółmi, w pracy, w rodzinie.
  5. Pracy nad samoakceptacją – by wartość siebie nie zależała od zewnętrznej uwagi.
Jak pokazują badania (Levy et al., 2015; Mikulincer & Shaver, 2019), terapia może realnie zmieniać styl przywiązania – z lękowego na bardziej bezpieczny, dzięki doświadczeniu konsekwentnej, wspierającej relacji terapeutycznej.

Jak to rozumie CBT

Z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej, styl lękowo-ambiwalentny jest wynikiem utrwalonych schematów poznawczych – czyli przekonań o sobie i innych, powstałych w dzieciństwie. CBT zakłada, że emocjonalne reakcje są efektem myśli, nie samej sytuacji. Dla osoby o stylu lękowym, brak kontaktu (np. ktoś nie odpisuje) aktywuje myśl:
„Zostanę porzucony.”
co wywołuje silny lęk, napięcie, potrzebę kontroli. Terapia pomaga przerwać ten łańcuch: Sytuacja: Partner nie odpisuje → Myśl: „Nie jestem dla niego ważna.” → Emocja: Lęk, rozpacz → Zachowanie: Wysyłanie wielu wiadomości, analiza sytuacji → Efekt: Zmęczenie, napięcie, często – oddalenie partnera. W CBT uczymy się:
  • zatrzymać się przed reakcją,
  • zidentyfikować myśl,
  • zadać pytanie: „Czy mam dowody, że to prawda?”
  • oraz zastąpić myśl alternatywną, np. „Nie wiem jeszcze, co się dzieje. Prawdopodobnie jest zajęty.”
Z czasem osoba uczy się tolerować niepewność, regulować emocje i ufać sobie, zamiast szukać potwierdzenia u innych. To nie jest proces natychmiastowy – ale jest możliwy. Jak pokazują badania nad tzw. attachment security priming (Gillath et al., 2010), regularne doświadczanie poczucia bezpieczeństwa – także w relacji terapeutycznej – może zmieniać sposób funkcjonowania systemu przywiązania. Styl przywiązania lękowo-ambiwalentny to wzorzec, który powstał z potrzeby miłości, nie ze słabości. W dzieciństwie był strategią przetrwania – próbą utrzymania więzi z kimś, kto był raz bliski, raz niedostępny. Dorosłość daje jednak szansę na coś nowego, na zrozumienie, że nie trzeba już walczyć o miłość, by być godnym bliskości. Praca nad tym stylem w terapii CBT pozwala odzyskać równowagę między bliskością a niezależnością – i wreszcie poczuć, że można być kochanym bez lęku. Udostępniając (poniżej szybka opcja), “lajkując” pomagasz dotrzeć temu artykułowi do większej liczby osób. Jeśli możesz podziel się tym artykułem ze znajomymi.

* Imię pacjenta zostało zmienione (zmyślone) na potrzeby niniejszego artykułu w celu ochrony jego prywatności. Wszelkie dane osobowe umożliwiające identyfikację pacjenta zostały zmodyfikowane lub pominięte.

Konsultacje z psychologiem online

Bez wychodzenia z domu

0Shares