Style radzenia sobie ze stresem – jak wybierać skutecznie?

Style radzenia sobie ze stresem można zauważyć szczególnie wtedy, gdy coś zaczyna wymykać się spod kontroli. Jedna osoba natychmiast tworzy plan, zbiera informacje i próbuje rozwiązać problem. Druga najpierw rozmawia z kimś bliskim, uspokaja organizm albo potrzebuje pobyć sama. Ktoś zaczyna pracować jeszcze intensywniej, a ktoś inny odkłada telefon, unika rozmowy i przez kilka godzin ogląda serial, żeby nie myśleć o sytuacji.

Łatwo uznać, że jeden z tych sposobów jest dojrzały, a pozostałe świadczą o słabości. Rozwiązywanie problemu wydaje się odpowiedzialne, natomiast regulowanie emocji albo chwilowe odwracanie uwagi może wyglądać jak unikanie. W rzeczywistości skuteczność strategii zależy od tego, z jakim problemem mamy do czynienia, kiedy jej używamy oraz jakie przynosi konsekwencje.

Jeżeli za trzy dni masz ważny egzamin, stworzenie planu nauki może być bardzo pomocne. Jeżeli czekasz na wynik badania, którego nie da się przyspieszyć, kolejne godziny analizowania możliwych scenariuszy nie zwiększą Twojego wpływu. Możesz wtedy potrzebować sposobu na przeżycie niepewności, kontynuowanie codziennych czynności i ograniczenie sprawdzania.

Podobnie jest z odwracaniem uwagi. Jeżeli przez kilka miesięcy unikasz rozmowy o zadłużeniu, problem prawdopodobnie będzie narastał. Jeżeli jednak jesteś w szczycie silnej złości i masz impuls, aby wysłać krzywdzącą wiadomość, odejście na dwadzieścia minut, włączenie muzyki albo zajęcie rąk może uchronić Cię przed pogorszeniem sytuacji. Ta sama ogólna strategia może więc pełnić zupełnie inną funkcję.

Dlatego celem nie jest znalezienie jednego najlepszego stylu radzenia sobie. Chodzi o rozwijanie elastyczności: rozpoznawanie wymagań sytuacji, korzystanie z kilku dostępnych sposobów, obserwowanie ich efektów i zmianę strategii, która nie prowadzi do potrzebnego wyniku.

Podstawowy model reakcji na obciążenie znajdziesz w artykule: stres – definicja, rodzaje, objawy i sposoby radzenia sobie.

Nie istnieje jedna strategia, która jest zawsze zdrowa. Skuteczne radzenie sobie polega na dopasowaniu sposobu działania do rodzaju stresora, dostępnego wpływu, aktualnego celu i kosztów długoterminowych.

Czym są style i strategie radzenia sobie ze stresem?

Radzenie sobie ze stresem obejmuje poznawcze i behawioralne wysiłki podejmowane po to, aby poradzić sobie z wymaganiami ocenianymi jako obciążające lub przekraczające aktualne zasoby. Może dotyczyć zmiany sytuacji, regulowania emocji, szukania informacji, korzystania ze wsparcia, nadawania znaczenia wydarzeniu albo chwilowego odsunięcia się od problemu.

Warto odróżnić strategię od stylu. Strategią jest konkretna reakcja zastosowana w określonej sytuacji: telefon do lekarza, rozmowa z partnerem, spacer, zrobienie planu, modlitwa, odłożenie decyzji lub wypicie alkoholu. Stylem nazywa się względnie częstą tendencję do korzystania z określonego rodzaju reakcji. Człowiek może na przykład zazwyczaj koncentrować się na rozwiązywaniu problemów albo szczególnie często odcinać się od napięcia.

Styl nie jest jednak niezmienną cechą osobowości. Ta sama osoba może w pracy bardzo szybko przechodzić do działania, a w relacji unikać konfliktu. Może dobrze rozwiązywać problemy finansowe, ale podczas choroby spędzać wiele godzin na bezproduktywnym analizowaniu. Na sposób reagowania wpływają rodzaj zagrożenia, wcześniejsze doświadczenia, emocje, poczucie kompetencji, zmęczenie i dostępne wsparcie.

Nie istnieje również jedna uzgodniona klasyfikacja wszystkich sposobów radzenia sobie. Badacze opisywali między innymi strategie skoncentrowane na problemie i emocjach, zbliżanie się do stresora oraz unikanie, korzystanie ze wsparcia, regulowanie znaczenia wydarzenia, akceptację, planowanie i wycofanie behawioralne. Kategorie częściowo się nakładają, a konkretne zachowanie może pełnić kilka funkcji jednocześnie.

Rozmowa z przyjacielem może pomagać regulować emocje, dostarczać informacji i prowadzić do rozwiązania problemu. Ruch może zmniejszać pobudzenie, tworzyć przerwę od ruminowania i poprawiać gotowość do działania. Sporządzenie planu może rozwiązywać realny problem, ale może również służyć unikaniu emocji albo tworzeniu iluzji całkowitej kontroli.

Nie wystarczy zapytać: „Jaką strategię stosuję?”. Trzeba również sprawdzić: „Jaką funkcję pełni ona w tej sytuacji i do jakiego wyniku prowadzi?”.

Style radzenia sobie ze stresem a style radzenia sobie ze schematami

Pojęcia te bywają mylone, ale nie oznaczają dokładnie tego samego. W klasycznych modelach stresu analizuje się sposoby zarządzania wymaganiami sytuacji i reakcją emocjonalną. W terapii schematów opisuje się natomiast trzy ogólne reakcje na aktywację schematu: poddanie się, unikanie oraz nadmierną kompensację.

Jeżeli aktywuje się schemat podporządkowania, poddanie może oznaczać automatyczne ustąpienie i rezygnację z własnych potrzeb. Unikanie może polegać na wycofywaniu się z relacji lub odcinaniu emocji. Nadmierna kompensacja może przyjąć postać dominowania, kontrolowania albo odrzucania innych, zanim pojawi się możliwość zależności.

To użyteczny model kliniczny, ale nie powinien być przedstawiany jako pełna klasyfikacja sposobów radzenia sobie z każdym stresem. Człowiek może skoncentrować się na problemie, regulować emocje albo szukać wsparcia bez wyraźnej aktywacji schematu. Może też stosować planowanie jako element nadmiernej kompensacji, jeżeli plan służy uniknięciu poczucia podatności i zdobyciu całkowitej kontroli.

Dlatego w tym artykule głównym tematem są strategie radzenia sobie z wymaganiami i napięciem. Reakcje schematowe wymagają odrębnej analizy obejmującej aktywowany schemat, związaną z nim potrzebę oraz powtarzalny wzorzec relacyjny.

Radzenie sobie skoncentrowane na problemie

Strategie skoncentrowane na problemie służą zmianie stresora, zmniejszeniu jego wpływu albo zwiększeniu własnych możliwości poradzenia sobie. Obejmują między innymi zbieranie informacji, planowanie, ustalanie priorytetów, uczenie się potrzebnej umiejętności, podejmowanie rozmowy, delegowanie zadań i szukanie praktycznego wsparcia.

Przykładem może być przeciążenie w pracy. Człowiek ustala, które zadania są najważniejsze, rozmawia z przełożonym o sprzecznych terminach, dzieli duży projekt na etapy i prosi współpracownika o przejęcie określonej części. Nie próbuje jedynie zmniejszyć napięcia. Zmienia warunki, które je wywołują.

Takie podejście jest szczególnie przydatne, gdy:

  • problem jest konkretny i możliwy do opisania;
  • istnieje realny obszar wpływu;
  • można zebrać potrzebne informacje;
  • dostępne działanie ma szansę zmniejszyć wymagania lub zwiększyć zasoby;
  • koszt działania jest proporcjonalny do problemu.

Koncentracja na problemie nie zawsze jednak oznacza skuteczne działanie. Może zmienić się w nadmierne planowanie, kontrolowanie i próby wyeliminowania każdej niepewności. Człowiek tworzy kolejne listy, przygotowuje się na wszystkie możliwe pytania i wielokrotnie sprawdza decyzję, choć nie uzyskuje już nowych informacji.

Problem pojawia się również wtedy, gdy sytuacji nie można obecnie zmienić. Po śmierci bliskiej osoby nie istnieje rozwiązanie przywracające wcześniejszy stan. Podczas oczekiwania na wynik badania nie zawsze można przyspieszyć procedurę. Próba „naprawienia” nieodwracalnej lub czasowo nierozwiązywalnej sytuacji może prowadzić do wyczerpującego analizowania.

Rozwiązywanie problemów pomaga wtedy, gdy prowadzi do konkretnego działania. Jeżeli tworzysz kolejny plan, ale nie zwiększa on wiedzy ani wpływu, być może nie rozwiązujesz już problemu — próbujesz usunąć niepewność.

Radzenie sobie skoncentrowane na emocjach

Strategie skoncentrowane na emocjach pomagają regulować reakcję wywołaną stresorem. Mogą obejmować rozmowę z bliską osobą, nazywanie uczuć, łagodniejsze oddychanie, ruch, relaksację, akceptację, chwilowe odwrócenie uwagi, uważność, płacz albo skorzystanie z profesjonalnego wsparcia.

Czasami określenie „skoncentrowane na emocjach” jest błędnie rozumiane jako bierne rozpamiętywanie albo ucieczka od rzeczywistości. Tymczasem regulacja emocjonalna może być warunkiem skutecznego rozwiązania problemu. Osoba w szczycie złości może nie być jeszcze gotowa do konstruktywnej rozmowy. Krótka przerwa i zmniejszenie pobudzenia pomagają jej później jasno wyrazić granicę.

Strategie te są szczególnie ważne, gdy:

  • sytuacji nie da się natychmiast zmienić;
  • emocja jest tak intensywna, że utrudnia myślenie i działanie;
  • potrzebne jest przeżycie straty lub rozczarowania;
  • człowiek musi przez pewien czas funkcjonować mimo niepewności;
  • działanie można podjąć dopiero później.

Regulowanie emocji nie oznacza obowiązkowego uspokojenia się. Czasami celem jest stworzenie wystarczającej przestrzeni, aby nie działać impulsywnie. Emocja może pozostać obecna, a człowiek nadal potrafi wykonać potrzebny krok.

Strategia staje się mniej pomocna, gdy jej jedynym celem jest natychmiastowe usunięcie każdego dyskomfortu. Człowiek może wtedy uznać, że nie wolno mu rozpocząć rozmowy, dopóki nie przestanie się bać, albo że musi wykonać ćwiczenie oddechowe za każdym razem, gdy serce przyspieszy. Regulacja zaczyna pełnić funkcję zabezpieczenia.

Trudności z doborem i kontrolowaniem reakcji mogą wiązać się z dysregulacją emocjonalną. Nie chodzi wtedy wyłącznie o intensywność uczuć, lecz również o zachowania podejmowane pod ich wpływem oraz trudność z powrotem do realizowania ważnych celów.

Radzenie sobie poprzez znaczenie i akceptację

Niektórych problemów nie da się usunąć, ale można stopniowo zmieniać sposób umieszczania ich w historii własnego życia. Dotyczy to między innymi żałoby, przewlekłej choroby, trwałej utraty sprawności, niektórych konsekwencji wcześniejszych wydarzeń oraz zmian, których nie można cofnąć.

Radzenie sobie skoncentrowane na znaczeniu może obejmować:

  • aktualizowanie priorytetów;
  • rozpoznawanie tego, co nadal pozostaje ważne;
  • budowanie nowej roli po stracie wcześniejszej;
  • odróżnianie bólu od globalnego przekonania, że całe życie utraciło wartość;
  • działanie zgodne z wartościami mimo ograniczeń;
  • korzystanie z duchowości, wspólnoty lub osobistego systemu znaczeń.

Akceptacja nie oznacza aprobaty, rezygnacji ani twierdzenia, że wydarzenie było potrzebne. Oznacza uznanie aktualnego faktu, aby nie zużywać całej energii na walkę z rzeczywistością, której w tej chwili nie można zmienić. Człowiek może nie zgadzać się z niesprawiedliwością, odczuwać żal i jednocześnie podejmować działania w dostępnych warunkach.

Nie należy zmuszać osoby w kryzysie do szybkiego odnajdywania sensu. Zdania „wszystko dzieje się po coś” albo „ta choroba miała Cię czegoś nauczyć” mogą unieważniać ból. Nadawanie znaczenia jest procesem indywidualnym i nie stanowi obowiązkowego efektu każdej trudności.

Styl unikowy – dlaczego unikanie nie zawsze znaczy to samo?

Unikanie polega na odsuwaniu kontaktu ze stresorem, emocją, myślą albo działaniem. Może przyjmować postać odkładania rozmowy, izolowania się, zaprzeczania, używania alkoholu, wielogodzinnego scrollowania, nadmiernego snu, rezygnowania z zadań lub odcinania się od uczuć.

Jego siła polega na tym, że często działa natychmiast. Nie otwierasz trudnej wiadomości i napięcie spada. Rezygnujesz z wystąpienia i czujesz ulgę. Wypijasz alkohol i przez chwilę mniej myślisz o konflikcie. Organizm uczy się, że odsunięcie problemu jest skutecznym sposobem redukowania dyskomfortu.

Długoterminowo koszt może jednak wzrastać:

Stresor → napięcie → unikanie → szybka ulga → brak rozwiązania lub nowego doświadczenia → wzrost problemu i spadek poczucia skuteczności → jeszcze większe napięcie przy kolejnym kontakcie → silniejsza potrzeba unikania.

Unikanie nie jest jednak zawsze szkodliwe. Krótkie odsunięcie uwagi może być potrzebne podczas ostrego kryzysu, oczekiwania lub emocji, która chwilowo uniemożliwia bezpieczne działanie. Człowiek może powiedzieć: „Nie rozwiążę tego teraz. Wrócę do tematu jutro o dziesiątej” i przez wieczór zająć się czymś innym.

O funkcji decydują trzy elementy: czy powrót do problemu jest zaplanowany, czy strategia chroni przed impulsywnym działaniem oraz czy nie powoduje narastania kosztów. Odroczenie rozmowy o godzinę może być regulacją. Unikanie jej przez sześć miesięcy prawdopodobnie podtrzymuje problem.

Warto także odróżnić unikanie od świadomej rezygnacji. Nie każdy problem wymaga dalszej walki. Możesz zrezygnować z nierokującego projektu, ograniczyć kontakt z osobą przekraczającą granice albo przestać próbować przekonywać kogoś, kto nie chce prowadzić rozmowy. Jest to decyzja oparta na ocenie kosztów, a nie automatyczna ucieczka przed każdą trudną emocją.

Szukanie wsparcia – oddzielna strategia czy część innych stylów?

Wsparcie społeczne może pełnić kilka funkcji. Rozmowa z bliską osobą pomaga przeżyć emocje. Specjalista dostarcza informacji. Partner przejmuje część obowiązków. Przyjaciel towarzyszy podczas trudnego spotkania. Nie jest więc jednym prostym stylem.

Pomocne wsparcie może być:

  • emocjonalne – wysłuchanie, uznanie doświadczenia, obecność;
  • informacyjne – wyjaśnienie sytuacji, wskazanie dostępnych opcji;
  • praktyczne – wykonanie zadania, opieka, transport lub pomoc finansowa;
  • oceniające – konstruktywna informacja zwrotna pomagająca spojrzeć na problem inaczej;
  • relacyjne – przypomnienie, że człowiek nie został sam z kryzysem.

Szukanie wsparcia może jednak zmienić się w poszukiwanie zapewnień. Człowiek wielokrotnie pyta, czy na pewno dobrze postąpił, czy objaw nie jest niebezpieczny albo czy partner nadal go kocha. Odpowiedź zmniejsza napięcie tylko na chwilę, po czym pojawia się kolejna wątpliwość.

Wyręczanie również nie zawsze pomaga. Jeżeli bliscy z lęku przejmują wszystkie zadania, osoba może nie otrzymywać doświadczenia własnej skuteczności. Dobre wsparcie powinno odpowiadać na aktualną potrzebę, ale w miarę możliwości pozostawiać przestrzeń na samodzielne działanie.

Pomocne jest formułowanie konkretnej prośby: „Czy możesz mnie przez dziesięć minut wysłuchać bez dawania rad?”, „Pomóż mi przejrzeć te trzy opcje” albo „Czy możesz odebrać dziecko w czwartek?”. Dzięki temu druga osoba wie, jakiego rodzaju wsparcie jest potrzebne.

Dlaczego nie można uznać jednego stylu za zawsze najlepszy?

Popularny podział może prowadzić do wniosku, że koncentracja na problemie jest dojrzała, koncentracja na emocjach mniej wartościowa, a unikanie zawsze szkodliwe. Taka hierarchia pomija kontekst.

Wyobraź sobie cztery sytuacje:

SytuacjaStrategia potencjalnie użytecznaStrategia, która może podtrzymywać problem
Trzy sprzeczne terminy w pracyUstalenie priorytetów, rozmowa z przełożonym, delegowanieWyłącznie uspokajanie się bez zmiany niewykonalnego planu
Oczekiwanie na wynik badaniaUstalenie planu medycznego, ograniczenie sprawdzania, regulowanie napięciaWielogodzinne wyszukiwanie wszystkich możliwych chorób
Silna złość podczas konfliktuKrótka przerwa, obniżenie pobudzenia, późniejszy powrót do rozmowyKontynuowanie konfrontacji tylko po to, aby „od razu rozwiązać problem”
Śmierć bliskiej osobyWsparcie, przeżywanie żałoby, zachowanie podstawowej rutyny, stopniowa adaptacjaPróba logicznego rozwiązania nieodwracalnej straty albo całkowite odcinanie emocji

Skuteczność zależy również od momentu. Bezpośrednio po kryzysie potrzebne może być bezpieczeństwo i tolerowanie emocji. Po kilku dniach konieczne staje się rozwiązanie problemów praktycznych. Po kilku tygodniach człowiek może potrzebować odbudowania aktywności i szerszego kierunku życia.

Nawet strategie uznawane za konstruktywne mają koszty. Długie analizowanie rozwiązania zużywa czas. Szukanie wsparcia może zwiększać zależność od cudzej oceny. Akceptacja może zostać pomylona z biernością. Humor może pomagać uzyskać dystans, ale używany w każdej trudnej rozmowie utrudnia kontakt z bólem.

Pytanie nie brzmi: „Czy ta strategia jest dobra?”. Bardziej użyteczne jest: „Czy pomaga mi zrealizować cel w tej konkretnej sytuacji i czy jej późniejsze koszty są do zaakceptowania?”.

Czym jest elastyczność radzenia sobie?

Elastyczność radzenia sobie oznacza zdolność do dopasowywania sposobu reagowania do wymagań sytuacji. Nie chodzi wyłącznie o posiadanie wielu technik. Można znać ćwiczenia oddechowe, relaksację, planowanie i restrukturyzację poznawczą, a mimo to sztywno korzystać z jednego sposobu w każdej sytuacji.

Elastyczność obejmuje przynajmniej trzy kompetencje:

  1. Rozpoznawanie kontekstu. Co się dzieje? Czy istnieje realne zagrożenie? Czy sytuację można zmienić? Jaki jest mój aktualny cel?
  2. Dostęp do repertuaru strategii. Czy potrafię zarówno działać, jak i poprosić o pomoc, regulować emocje, przeczekać impuls albo zaakceptować fakt?
  3. Obserwowanie informacji zwrotnej. Czy wybrana strategia przynosi potrzebny wynik? Czy trzeba ją zmienić, połączyć z inną albo całkowicie od niej odejść?

Osoba sztywno skoncentrowana na działaniu próbuje rozwiązać nawet te problemy, których nie może kontrolować. Osoba skupiona wyłącznie na regulowaniu emocji może godzinami uspokajać się przed rozmową, zamiast ją odbyć. Ktoś przyzwyczajony do unikania odsuwa także problemy, które można rozwiązać niewielkim krokiem.

Elastyczność można rozpoznać po zdolności powiedzenia:

„Ta strategia zazwyczaj mi pomaga, ale tutaj nie działa”.
„Na ten element mam wpływ, a na ten nie”.
„Teraz muszę przeżyć emocję, a decyzję podejmę później”.
„Próbowałem sam, lecz potrzebuję wsparcia”.
„Dalsze analizowanie nie dostarcza mi nowych informacji”.

Zmiana strategii nie oznacza niekonsekwencji. Jest odpowiedzią na informację zwrotną. Człowiek wykonuje plan, sprawdza wynik i aktualizuje kolejne działanie. Nie trzyma się sposobu wyłącznie dlatego, że kiedyś był użyteczny albo pasuje do jego obrazu siebie.

Najczęstsze sztywne wzorce radzenia sobie

„Muszę wszystko natychmiast rozwiązać”

Człowiek reaguje na napięcie tworzeniem planów, zbieraniem informacji i przejmowaniem odpowiedzialności. Może być bardzo skuteczny w sytuacjach kryzysowych. Trudność pojawia się wtedy, gdy nie potrafi przestać działać, delegować ani uznać ograniczonego wpływu.

Odpoczynek wywołuje poczucie winy, ponieważ umysł nadal znajduje potencjalne problemy. Każda niewiadoma staje się zadaniem do rozwiązania. Strategia prowadzi do chronicznego pobudzenia i przeciążenia, które szerzej opisuję w artykule: chroniczny stres – objawy, przyczyny i leczenie CBT.

„Najpierw muszę przestać się źle czuć”

Osoba odkłada działanie do momentu, w którym zniknie lęk, smutek lub niepewność. Przed rozmową próbuje się całkowicie uspokoić, przed wyjściem czeka na pewność, a przed decyzją chce uzyskać pełny spokój.

Emocja zaczyna wyznaczać granice życia. Im dłużej człowiek czeka na odpowiedni stan, tym mniej ma doświadczeń działania mimo dyskomfortu. Pomocne staje się pytanie: „Czy potrzebuję mniejszego pobudzenia, czy mogę wykonać ten krok z emocją obecną w tle?”.

„Nie będę o tym myśleć”

Odsuwanie problemu działa krótko, dlatego łatwo je powtarzać. Człowiek nie otwiera pisma, unika wizyty, nie odpowiada na wiadomość i przestaje rozmawiać o konflikcie. Po pewnym czasie stresor staje się większy, a kontakt z nim wywołuje jeszcze silniejsze napięcie.

Zmiana nie zawsze wymaga natychmiastowego rozwiązania całości. Pierwszym krokiem może być otwarcie wiadomości, zapisanie faktów, umówienie konsultacji albo ustalenie czasu rozmowy.

„Muszę wszystko traktować poważnie”

Osoba pozostaje w ciągłej gotowości, analizuje konsekwencje i nie pozwala sobie na spontaniczność. Humor, odpoczynek i zabawa wydają się nieodpowiedzialne. Strategia mogła rozwinąć się w środowisku, w którym nieuwaga rzeczywiście wiązała się z dużym kosztem.

W dorosłości każde wydarzenie nadal staje się testem kompetencji i bezpieczeństwa. Nawet odpoczynek zostaje wykorzystany do przygotowywania się na przyszłość. Ten wzorzec szerzej opisuję w artykule: dlaczego wszystko traktuję tak poważnie – życie w ciągłej gotowości.

„Muszę poradzić sobie sam”

Proszenie o pomoc jest interpretowane jako słabość, zależność albo obciążanie innych. Człowiek długo funkcjonuje samodzielnie, a po przekroczeniu możliwości gwałtownie się wycofuje albo wybucha. Bliscy często nie wiedzą, że potrzebował wsparcia, ponieważ nigdy nie usłyszeli konkretnej prośby.

Elastyczne radzenie sobie obejmuje samodzielne działanie tam, gdzie jest ono możliwe, oraz korzystanie z innych osób tam, gdzie samotne dźwiganie problemu zwiększa koszty.

Jak ocenić, czy Twoja strategia naprawdę pomaga?

Chwilowa ulga nie jest tym samym co skuteczność. Niektóre strategie zmniejszają napięcie teraz, ale zwiększają problem jutro. Inne początkowo są trudne, lecz później poprawiają funkcjonowanie.

Warto ocenić strategię na kilku poziomach:

PytanieCo sprawdzasz?
Czy wpływa na realny problem?Czy sytuacja jest mniejsza, bardziej uporządkowana lub lepiej zabezpieczona?
Czy pomaga regulować emocję?Czy odzyskujesz możliwość myślenia i działania bez konieczności usunięcia całego dyskomfortu?
Jaki jest koszt późniejszy?Czy powstają konflikty, zaległości, problemy zdrowotne, wstyd lub większe unikanie?
Czy zwiększa poczucie skuteczności?Czy zdobywasz doświadczenie, że potrafisz reagować, czy czujesz się coraz bardziej zależny od rytuału lub innych osób?
Czy jest zgodna z wartościami?Czy sposób działania odpowiada temu, jak chcesz traktować siebie i ludzi?
Czy działa także po powtórzeniu?Czy strategia nadal pomaga, czy z czasem wymaga coraz większej intensywności?

Przykładowo alkohol może szybko zmniejszać napięcie, ale pogarszać sen, zwiększać drażliwość i utrudniać rozwiązanie problemu. Wielokrotne sprawdzanie dokumentu zmniejsza lęk przed błędem, lecz zużywa czas i wzmacnia przekonanie, że bez kontroli na pewno wydarzy się coś złego.

Z kolei postawienie granicy może początkowo zwiększyć lęk oraz poczucie winy, ale zmniejszyć liczbę obowiązków i chronić relację przed narastającym żalem. Skuteczność trzeba więc oceniać w perspektywie zarówno krótkiej, jak i dłuższej.

Ćwiczenie CBT: dobierz strategię do rodzaju problemu

Wybierz jedną sytuację, która obecnie powoduje stres, i odpowiedz na poniższe pytania.

1. Opisz stresor bez ogólnych ocen

Zamiast „mam koszmarną pracę” zapisz: „W tym tygodniu otrzymałem trzy dodatkowe zadania z terminem na piątek i nie ustalono ich priorytetu”. Zamiast „partner mnie nie szanuje”: „Podczas dwóch ostatnich rozmów przerywał mi i nie odpowiedział na pytanie dotyczące wspólnej decyzji”.

2. Określ poziom wpływu

  • Duży wpływ: mogę bezpośrednio zmienić istotną część problemu.
  • Częściowy wpływ: mogę wykonać kilka działań, ale wynik zależy także od innych czynników.
  • Mały lub brak wpływu: nie mogę zmienić faktu, mogę jedynie zdecydować, jak na niego zareaguję.

3. Zauważ emocję i aktualny impuls

Co czujesz? Czego domaga się emocja? Czy chcesz uciec, natychmiast zaatakować, wszystko skontrolować, zadzwonić po zapewnienie albo całkowicie się poddać?

4. Nazwij dotychczasową strategię

Co robisz zazwyczaj? Jaką ulgę otrzymujesz? Jakie koszty pojawiają się później?

5. Wybierz kombinację działań

ObszarPrzykładowe pytanie
ProblemJaki konkretny krok może zmniejszyć wymagania albo zwiększyć mój wpływ?
EmocjaCo pomoże mi przeżyć reakcję bez pogarszania sytuacji?
WsparcieJakiej konkretnej pomocy potrzebuję i od kogo mogę ją uzyskać?
AkceptacjaJakiego faktu obecnie nie mogę zmienić, mimo że go nie lubię?
ZnaczenieJak chcę zachować się w tej sytuacji, aby nie utracić kontaktu z własnymi wartościami?

6. Ustal moment sprawdzenia efektu

Po wykonaniu działania oceń wynik. Czy problem się zmniejszył? Czy potrzebujesz innej strategii? Czy dalsze powtarzanie tej samej czynności dostarcza coś nowego, czy służy już wyłącznie obniżaniu napięcia?

Elastyczność nie polega na wykonywaniu pięciu technik naraz. Polega na wyborze takiej reakcji, która odpowiada aktualnemu problemowi, a następnie na gotowości do zmiany planu, jeżeli wynik jest inny niż oczekiwany.

Jak CBT pomaga zmieniać nieskuteczne strategie?

Terapia poznawczo-behawioralna rozpoczyna się od stworzenia modelu konkretnego błędnego koła. Terapeuta nie zakłada z góry, że pacjent „ma styl unikowy” albo „źle radzi sobie z emocjami”. Analizuje sytuacje, automatyczne interpretacje, reakcje ciała, zachowania oraz ich konsekwencje.

Przykład może wyglądać tak:

Sytuacja: dodatkowe zadanie w pracy.
Myśl: „Jeżeli odmówię, uznają mnie za niezaangażowanego”.
Emocja: lęk i poczucie winy.
Strategia: zgoda, praca wieczorem i rezygnacja z odpoczynku.
Krótka konsekwencja: ulga, że udało się uniknąć niezadowolenia.
Późniejsza konsekwencja: wyczerpanie, złość, więcej błędów i kolejne przekonanie, że trzeba jeszcze bardziej się pilnować.

Interwencja może obejmować:

  • dokładniejsze sprawdzenie przewidywania dotyczącego odmowy;
  • ćwiczenie asertywnej rozmowy;
  • eksperyment z negocjowaniem terminu;
  • pracę z poczuciem winy pojawiającym się po postawieniu granicy;
  • odbudowę snu i odpoczynku;
  • monitorowanie, czy nowe działanie rzeczywiście zmniejsza przeciążenie.

W innym przypadku głównym problemem nie będzie brak działania, lecz przymus rozwiązywania sytuacji nierozwiązywalnej. Terapia może wtedy obejmować ograniczenie ruminowania, pozostawienie niepewności, akceptację oraz powrót do ważnych aktywności.

Przy silnej dysregulacji potrzebne mogą być umiejętności DBT pomagające bezpiecznie przejść przez kryzys, zanim człowiek zacznie rozwiązywać problem. Szerszym celem nie jest jednak samo coraz sprawniejsze wytrzymywanie napięcia, lecz budowanie codzienności zgodnej z potrzebami i wartościami.

Zmiana strategii wymaga praktyki poza gabinetem. Samo zrozumienie, że unikanie przynosi krótką ulgę, nie usuwa potrzeby ucieczki. Człowiek musi doświadczyć, że potrafi wykonać niewielki krok mimo napięcia, przeżyć nieidealny wynik i nadal kontynuować działanie.

Kiedy warto skorzystać z profesjonalnej pomocy?

Konsultację warto rozważyć, gdy sposoby radzenia sobie zaczynają tworzyć więcej problemów niż sam pierwotny stresor. Może tak być, gdy człowiek regularnie unika pracy i relacji, używa alkoholu lub leków do regulowania napięcia, przepracowuje się, wybucha, całkowicie podporządkowuje innym albo przez wiele godzin analizuje każdą decyzję.

Pomoc może być potrzebna również wtedy, gdy:

  • pomimo wielu prób nie potrafisz zmienić powtarzalnego zachowania;
  • stres utrzymuje się przez wiele tygodni i zaburza sen;
  • pojawiają się napady paniki, silne zamartwianie albo depresja;
  • każda trudna emocja prowadzi do impulsywnych decyzji;
  • pozostajesz w przemocy, mobbingu lub innym realnym zagrożeniu;
  • używanie substancji albo samouszkodzenia stały się podstawową metodą uzyskiwania ulgi;
  • masz myśli o śmierci lub nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa.

Nie każda osoba potrzebuje długiej terapii. Czasami wystarczy kilka konsultacji skupionych na diagnozie problemu, rozwiązywaniu konkretnych trudności i rozwijaniu bardziej elastycznego repertuaru. Przy zaburzeniach lękowych, depresji, traumie, uzależnieniu albo poważnej dysregulacji plan powinien odpowiadać na pełne rozpoznanie, a nie wyłącznie na ogólny „styl radzenia sobie”.

Zmiana strategii nie oznacza również, że cała odpowiedzialność znajduje się po stronie jednostki. Jeżeli źródłem przeciążenia są przemoc, ubóstwo, brak opieki, niebezpieczne warunki pracy lub choroba, potrzebne mogą być równolegle działania medyczne, społeczne, prawne i organizacyjne.

Style radzenia sobie ze stresem – najważniejsze wnioski

Style radzenia sobie ze stresem opisują względnie częste tendencje reagowania na wymagania i napięcie. W rzeczywistych sytuacjach człowiek korzysta jednak z wielu konkretnych strategii, które mogą się zmieniać zależnie od obszaru życia, emocji i dostępnych zasobów.

Radzenie sobie skoncentrowane na problemie pomaga wtedy, gdy istnieje realny obszar wpływu. Regulowanie emocji jest potrzebne, gdy pobudzenie utrudnia działanie albo sytuacji nie można natychmiast zmienić. Akceptacja i nadawanie znaczenia wspierają adaptację wobec faktów, których nie da się cofnąć. Wsparcie społeczne może dostarczać emocjonalnej, praktycznej i informacyjnej pomocy.

Unikanie często przynosi szybką ulgę, ale jego długoterminowy koszt zależy od funkcji i czasu. Krótkie odroczenie działania może chronić przed impulsywną reakcją. Trwałe odsuwanie rozwiązywalnego problemu zazwyczaj zwiększa stres i osłabia poczucie skuteczności.

Najważniejszą kompetencją nie jest wybranie jednego zawsze prawidłowego stylu. Jest nią elastyczność: rozpoznawanie kontekstu, posiadanie kilku możliwych reakcji, sprawdzanie informacji zwrotnej i rezygnowanie ze strategii, która przestała działać.

Skuteczne radzenie sobie może czasami oznaczać działanie, czasami uspokojenie organizmu, czasami poproszenie o pomoc, a czasami uznanie, że określonego faktu nie można już zmienić. Często wymaga połączenia kilku z tych elementów w odpowiedniej kolejności.

Dojrzałe radzenie sobie nie polega na tym, że zawsze zachowujesz spokój albo natychmiast rozwiązujesz każdy problem. Polega na rozpoznaniu, czego wymaga konkretna sytuacja, oraz wybraniu reakcji, która pomaga nie tylko przetrwać chwilę, ale również chronić dalsze życie.

Adnotacja psychoedukacyjna: artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje indywidualnej diagnozy, konsultacji z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem ani odpowiednio dobranego leczenia. Sposoby radzenia sobie zależą od rodzaju stresora, stanu zdrowia, dostępnych zasobów i warunków życia. Trudności przypisywane „złemu stylowi” mogą występować w depresji, zaburzeniach lękowych, PTSD, uzależnieniach, zaburzeniach osobowości i innych problemach wymagających pełniejszej oceny. W przypadku przemocy, samouszkodzeń, myśli samobójczych lub niemożności zapewnienia sobie bezpieczeństwa potrzebna jest bezpośrednia profesjonalna pomoc.

Konsultacje online

Potrzebujesz wsparcia?

Zobacz aktualne wolne terminy konsultacji psychologicznej online i wybierz dogodny termin kontaktu.

Sprawdź wolne terminy

Bibliografia

Lazarus R.S., Folkman S. (1984). Stress, Appraisal, and Coping. Springer Publishing Company.

Folkman S., Lazarus R.S., Dunkel-Schetter C., DeLongis A., Gruen R.J. (1986). Dynamics of a stressful encounter: cognitive appraisal, coping, and encounter outcomes. Journal of Personality and Social Psychology, 50(5), 992–1003.

Folkman S., Lazarus R.S., Gruen R.J., DeLongis A. (1986). Appraisal, coping, health status, and psychological symptoms. Journal of Personality and Social Psychology, 50(3), 571–579.

Carver C.S., Scheier M.F., Weintraub J.K. (1989). Assessing coping strategies: a theoretically based approach. Journal of Personality and Social Psychology, 56(2), 267–283.

Carver C.S. (1997). You want to measure coping but your protocol’s too long: consider the Brief COPE. International Journal of Behavioral Medicine, 4(1), 92–100.

Skinner E.A., Edge K., Altman J., Sherwood H. (2003). Searching for the structure of coping: a review and critique of category systems for classifying ways of coping. Psychological Bulletin, 129(2), 216–269.

Penley J.A., Tomaka J., Wiebe J.S. (2002). The association of coping to physical and psychological health outcomes: a meta-analytic review. Journal of Behavioral Medicine, 25(6), 551–603.

Holahan C.J., Moos R.H., Holahan C.K., Brennan P.L., Schutte K.K. (2005). Stress generation, avoidance coping, and depressive symptoms: a 10-year model. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 73(4), 658–666.

Bonanno G.A., Burton C.L. (2013). Regulatory flexibility: an individual differences perspective on coping and emotion regulation. Perspectives on Psychological Science, 8(6), 591–612.

Cheng C., Lau H.P.B., Chan M.P.S. (2014). Coping flexibility and psychological adjustment to stressful life changes: a meta-analytic review. Psychological Bulletin, 140(6), 1582–1607.

Kato T. (2012). Development of the Coping Flexibility Scale: evidence for the coping flexibility hypothesis. Journal of Counseling Psychology, 59(2), 262–273.

Kato T. (2020). Examination of the coping flexibility hypothesis using the Coping Flexibility Scale-Revised. Frontiers in Psychology, 11, 561731.

Stanisławski K. (2019). The Coping Circumplex Model: an integrative model of the structure of coping with stress. Frontiers in Psychology, 10, 694.

D’Zurilla T.J., Goldfried M.R. (1971). Problem solving and behavior modification. Journal of Abnormal Psychology, 78(1), 107–126.

Zhang A., Park S., Sullivan J.E., Jing S. (2018). The effectiveness of problem-solving therapy for primary care patients’ depressive and/or anxiety disorders: a systematic review and meta-analysis. Journal of the American Board of Family Medicine, 31(1), 139–150.